Bergamo, Włochy

Nowe Miasto vs. Stare Miasto
 
Bergamo to tak jakby dwa miasta. Citta Bassa, dzielnica na dole jest nowa, we współczesnym europejskim stylu. Jest przeciwieństwem położonego kilka pięter wyżej Citta Alta, czyli Starego Miasta.




Bergamo odwiedziliśmy przy okazji wizyty w Mediolanie. Spędziliśmy tam niewiele czasu: 3/4 półtora dnia, 1/4 – zaledwie kilkanaście godzin.

Nasza wizyta rozpoczęła się dość niespokojnie. Udaliśmy się pod adres, gdzie mieliśmy zamówiony nocleg. Niestety, nikogo tam nie zastaliśmy. Nawet z dodzownieniem się do właścicieli był problem. Udało się to dopiero za którymś razem. I się zaczęło... Zostaliśmy przekierowanie pod inny adres, którego znalezienie zajęło nam wiele czasu. Gdy tam dotarliśmy, podjechała pani, która powiedziała, żebyśmy poczekali, to ktoś po nas przyjdzie. I pojechała... A my zostaliśmy znowu sami, późnym wieczorem, bez noclegu. Po kilkunastu minutach pojawił się Manolo. I to on zaprowadził nas do bardzo ładnego, dużego mieszkania.
Nie chcąc tracić czasu, którego mieliśmy naprawdę niewiele, wyruszylismy na poznawanie nocnego Bergamo. Pospacerując po klimatycznych uliczkach, doszliśmy do kolejki, wje
żdżającej do Starego Miasta. Zaplanowaliśmy tę podróż na następny dzień, a tymczasem poszukaliśmy miejsca na kolację, które pozwoli nam poczuć włoski klimat. Wybór padł na pizzerię. Zaskoczył nas nieco fakt, że kelnerzy w ogóle nie znali angielskiego. My nie znamy włoskiego, więc dogadanie się i złożenie zamówienia zajęło nam trochę czasu. Kolejną różnicą była duża bezpośredniość kelnerek, raczej niespotykana w Polsce. No i jedzenie pizzy z oliwą, za to bez sosu czosnkowego...

Rano
ruszyliśmy na podbój Starego Miasta w BergamoŻeby dostać się do Citta Alta, trzeba kupić zwykły bilet miejski. Najbardziej opłaca się kupić bilet całodniowy, który kosztuje 5 euro. My jednak nie planowaliśmy innych podróży autobusem, dlatego kupiliśmy tylko bilet 90-minutowy za 2,10 euro. I pojechaliśmy w górę...







Po wyjściu z wagonika rozpoczęliśmy spacer. Nie szliśmy jednak według żadnej mapy. Po prostu daliśmy się ponieść chwili i prowadzić sercu. Mijaliśmy niezwykle klimatyczne uliczki i urokliwe kamieniczki. 

 
 


 










     Citta Alta to niewątpliwie miejsce, w którym czas się zatrzymał. Odnosi się wrażenie, że życie toczy się wolniej. Jest tam spokojnie, cicho, niezwykle ładnie. Można tam spotkać ekspedientki, które przed rozpoczęciem dnia pracy same noszą świeże pieczywo do swego sklepu. Można skosztować włoskich słodyczy, bez stania w gigantycznych kolejkach.  I wreszcie, można podziwiać nowe Bergamo oraz wspaniałe szczyty Alp. Takie widoki robią wrażenie.
 
 
 
 

Błądząc po ciasnych uliczkach Starego Miasta, dotarliśmy do Piazza Vecchia. Jest to główny plac Citta Alta. To właśnie tam zjedliśmy przepyszne włoskie lody. 

 
 
 

Nieco dalej zatrzymaliśmy się w urokliwej kawiarni. Wszystko w niej było pięknie fioletowe. A my byliśmy spragnieni kawy.
 

Do samolotu mieliśmy jeszcze sporo czasu, dlatego postanowiliśmy, że zamiast zjechać na dół kolejką, zejdziemy piechotą, po drodze jeszcze ciesząc oczy widokami.

Trochę zasiedzieliśmy się w starej części Bergamo i, niestety, brakło nam czasu na rozejrzenie się po dolnej dzielnicy miasta. Ale na to przyjdzie czas... Następnym razem...

PS Trzeba przyznać, że nie przygotowaliśmy się do wycieczki do Bergamo. Bowiem dopiero po powrocie do Polski doczytaliśmy, że nad Citta Alta znajduje się jeszcze jedno miasteczko – San Viglio. Podobno jest piękne. Podobno widoki są wprost magiczne. Sprawdzimy to następnym razem!




Komentarze do tej strony:
Komentarz pochodzi od Kamila, 11.12.2017, o 15:26 (UTC):
Klimatycznie - musimy się wybrać w któryś weekend . Fajna relacja.

Komentarz pochodzi od:21.11.2017, o 15:30 (UTC)
zwiedzaki
zwiedzaki
Offline

Dla widoków ze Starego Miasta warto. Tylko żeby pogoda Ci dopisała

Komentarz pochodzi od Bogusława Pawłowska, 19.11.2017, o 07:51 (UTC):
Ja planuję Bergamo odwiedzić po nowym roku. Wczesną wiosną;)

Komentarz pochodzi od malewojaze.pl, 14.11.2017, o 15:59 (UTC):
Ah, Bergamo! Jedno z naszych ulubionych włoskich miast Też zwiedzaliśmy je przy okazji odwiedzin w Mediolanie oraz w Bolonii.

Komentarz pochodzi od Kamila, 08.02.2016, o 12:59 (UTC):
Robi wrażenie



Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twoja strona:
Twoja wiadomość: