Manchester City - Bayern Monachium

     Podczas mojego pobytu w Manchesterze zrodził się plan, by przyleciał do mnie mój brat Damian. Oczywiście, przy takiej wizycie nie mogłoby obyć się bez pójścia na jakiś mecz. Być w Manchesterze i nie pójść na mecz piłkarski? Grzech ciężki ! Prawdę mówiąc termin przyjazdu Damiana był uzależniony od tego, na jakie spotkanie uda mi się kupić bilety. Mój brat woli Manchester United, a stadion Old Trafford jest bardzo popularny na świecie, ma piękną historię i jest nazywany teatrem marzeń. Dlatego chciałem zrobić mu tę przyjemność i starałem się o kupno wejściówek na mecz "czerwonych diabłów" z Hull City. Mecz, co prawda mało prestiżowy, ale jednak to zawsze jest Manchester United - nieważne, w jakiej formie i z jakim rywalem... Jednak na to spotkanie nie udało się zakupić biletów - 90% miejsc na stadionie było już wykupionych na wszystkie mecze rundy jesiennej. Trudno, szukam dalej i... JEST! Liga Mistrzów! Fani piłki nożnej pewnie już słyszą, bądź nucą, hymn Champions League. Manchester City z Bayernem Monachium. Mecz na szczycie, w dodatku o być albo nie być w rozgrywkach drużyny z Etihad Stadium. Telefon do brata, przedstawiam mu całą sytuację o biletach. Nie ma co się zastanawiać: kupujemy! 40 funtów za bilet, jak na takie meczycho to nie jest zawrotna cena, więc klikam w ikonkę "buy now". Kupione... Do meczu zostały jeszcze 3 tygodnie, ale krew już rwała się po aorcie  





     25 listopada, dzień meczu. Wielkie emocje wyczuwało się w powietrzu w całym Manchesterze: już rano, gdy jechałem na lotnisko po Damiana, mijałem wielu fanów w koszulkach Bayernu Monachium, którzy przylecieli ze stolicy Bawarii. Na stadionie pojawiliśmy się około 1,5 godziny przed meczem. Chodząc po oficjalnym sklepie the citizens, oglądając koszulki, szaliki i gadżety drużyny z Etihad, wyczekiwaliśmy rozpoczęcia spotkania.










    Mecz był bardzo ekscyujący. W 21 minucie bramkę dla gospodarzy zdobył z rzutu karnego Sergio Aguero. W 40 minucie z rzutu wolnego wyrównał Xabi Alonso, a w 45 minucie prowadzenie ekipie z Monachium dał Robert Lewandowski! Mimo, iż kibicowaliśmy miejscowej drużynie, cieszyliśmy się, że nasz rodak strzelił bramkę.
    Jak się okazało, był to dopiero początek emocji. W 85 minucie do remisu doprowadził Sergio Aguero. Ten wynik bardzo ożywił kibiców z Manchesteru, bowiem City musiało wygrać, aby mieć szansę na awans do fazy pucharowej. Do końca meczu na trybunach brzmiało głośne "Common City". W doliczonym czasie gry stadion oszalał: zwycięską bramkę w 92 minucie i swoją 3 w tym meczu zdobył nie kto inny, jak Sergio Aguero. Manchester City pokonał Bayern Monachium 3-2, a ja nigdy nie zapomnę widoku cieszącego się Aguero, który  wprost przed naszym sektorem tonął w objęciach Franka Lamparda. 

     Wracaliśmy do domu w świetnych nastrojach, ciesząc się, że udało nam się być na tak emocjonującym spotkaniu. Tym bardziej, że Manchester United, w dość nudnawym meczu, gładko pokonał Hull City 2-0.





Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twoja strona:
Twoja wiadomość: